Za co lubie nyc #1

1. Niekończące się zwiedzanie
Dla turystów przyjeżdżających tutaj na kilka dni niemożliwym jest zobaczenie tego wszystkiego, co ma do zaoferowania Nowy Jork. W takich sytuacjach trudno jest dokonać wyboru co zobaczyć w pierwszej kolejności. Często wtedy ludzie decydują się na bus, który obwozi po najważniejszych miejscach. Nigdy z tego nie korzystałam, więc nie do końca wiem, jak to działa. W zeszłym roku odwiedziłam te najważniejsze punkty znajdujące się na liście każdego przyjeżdżającego do Nowego Jorku. Przez to, że w te wakacje polecieliśmy na dwa tygodnie do Tokio i na Filipiny, to nasz budżet znacznie się zmniejszył i nie mogliśmy już tak szaleć jak rok temu. Ale mi wcale to nie przeszkadza, bo przynajmniej w tym roku mogę wsłuchać się w miasto. Szukam w internecie ciekawych miejsc, gdzie jeszcze nie byłam, a które warto zobaczyć i tworzę sobie plan swojej własnej wycieczki. Każdego dnia odkrywam coś innego. Gdy chcę iść od punktu A do punktu B, to podczas drogi, którą pokazuje mi Google, wybieram inną uliczkę i oglądam zawsze coś nowego. Uwierzcie mi, że nawet Nowojorczycy nie byli wszędzie, więc to żaden wstyd jeśli nie będzie się tam czy tam! 
A jeśli chodzi o muzea to większość (jak nie każde) z nich ma jeden dzień w tygodniu, gdzie od wyznaczonej godziny wchodzi się za darmo lub płaci się ile się chce. Wiele osób o tym nie wie, a gdy chce się odwiedzić wszystkie ważne miejsca to podliczając sumę pieniędzy, które powinniśmy przeznaczyć na wstępy jest przytłaczająca. Każdy jeden wstęp to 20$ lub 25$. Wyobrażacie sobie iść do każdego muzeum i zapłacić aż tyle? Przyznam się, że ja do muzeów chodzę tylko w te darmowe dni i jakoś nie czuję różnicy płacąc mniej. 
I jeszcze chciałabym wspomnieć, że są wystawy, które są zmieniane. Na przykład w Metropolitan Museum of Art rok temu można było zobaczyć piękne suknie najsławniejszych projektantów z całego świata. Wystawy tam zmieniają się dwa razy w roku. Także można do każdego muzeum chodzić po kilka razy!

2. Cental Park
Nie od dziś wiemy, że im więcej zieleni w miastach, tym lepiej dla nas. Nie często mam okazję po prostu posiedzieć w parku i się w niego wsłuchać. Zazwyczaj przebiegam przez niego, żeby iść do muzeum. A uwierzcie mi, Central Park to naprawdę magiczne miejsce. Kiedy wchodzi się do parku, nagle wszystkie szumy i hałasy dobiegające z ulic, milkną. Rozpływają się. Nie słychać już wycia syren i trąbienia samochodów. Spacerując uliczkami można natknąć się na tańczących, grających czy śpiewających ludzi, którzy często umilają spacer po parku.

3. Bezpieczeństwo
Nowy Jork to nie Tokio, żeby można było mówić tutaj o niewiadomo jakim poziomie bezpieczeństwa. Ale porównując Nowy Jork z innymi dużymi miastami w Stanach, to jest zdecydowanie bezpiecznej. Przynajmniej pod tym względem, że to miasto żyje po godzinie 18 i nie umiera, gdy pracownicy biur pójdą do domu. Ludzie spacerują, zwiedzają, siedzą w knajpach i imprezują. Na przykład w Orlando (Floryda) po godzinie 18 najlepszym rozwiązaniem jest nie wchodzenie do biznesowej dzielnicy, bo sąsiadujące z nią sąsiedztwa zamieszkują ludzie, którzy mogą Wam zrobić krzywdę. A jeśli chodzi o Nowy Jork to wiadomym faktem jest to, że na Manhattanie jest bezpiecznie (Midtown i downtown, niekoniecznie harlem) oraz w takich popularnych miejscach jak Williamsburg (Brooklyn). 

4. Pizza
Kto chciałby spróbować wszystkich dostępnych opcji na raz? Myślę, że większość z Was zawsze o tym marzyła. I to jest właśnie możliwe w Nowym Jorku! Znajduje się tutaj naprawdę cała masa malutkich knajp, gdzie można dostać pizzę na kawałki i mają naprawdę duży wybór. A ceny? Ceny różnią się w zależności do jakiego miejsca pójdziesz i z czym będzie twoja pizza. Przykładowo w Anna Maria Pizza (Brooklyn) kawałek z podwójnym serem to 3$ a z większą ilością dodatków 5$. Jeśli chodzi o rozmiar kawałków to są naprawdę ogromne, więc dwa w zupełności wystarczą!

5. Starbucks jest prawie na każdym rogu

Nie myślcie sobie, że czuję ogromną ekscytację, widząc najpopularniejszą kawiarnię świata, ale to, że można natknąć się na nią wszędzie naprawdę ułatwia życie! A w jaki sposób? Łazienki oraz darmowe wi-fi! Brzmi śmiesznie, prawda? Ale jakby się tak nad tym zastanowić to, to naprawdę sprawia, że dzień staje się lepszy. Tak naprawdę można wejść do każdej innej kawiarni czy restauracji (nie mówię o super luksusowych miejscach) a nawet do hotelu. Mi się zdarzyło nawet wejść do łazienki w  5-gwiazdkowym hotelu, więc nie bójcie się!

PS. Mam nadzieję, że pierwszy post przypadł Wam do gustu i jeśli macie jakieś sugestie co do tematyki kolejnych postów, to możecie je śmiało pisać w komentarzach. Będzie mi naprawdę miło, gdy pozostawicie po sobie jakiś ślad! 
Buziaki xx


Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa. 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

natafii © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka